Wszystko sie zaczlo od slynnego Covid.
Pomijam fakt teorii spiskowych,i wszystkiego co z tym zwiazane.
Chodzi o fakt, ze zostalismy w......i bez wazeliny. Pozamykali wszysko i wszystkich. Gieldy,Flohmarki,imprezy doslownie wszystko. No i sprzedawcy/dealerzy/itd wykorzystali moment idealnie windujac ceny jak sie da i dalej to robia bo jest popyt.
A to poniekad nasza wina, bo robili z nami co chcieli, bylismy jak swinie prowadzone na postronkach na rzez, potulni jak baranki i poslusznie zgadzali sie na wszystko.
Lasy tez pozamykali, a zona do dzisiaj sie na zakrzepice leczy po ,,szczepionce,,.
Zeby nie bylo nie jest moja intencja kogokolwiek obrazac tym tekstem.
Pamietam jak mnie rzadowym LOT-em transportowali, chore kwarantanny,pozamykane granice. 4 miesiace mnie w domu nie bylo

Tak ja to widze, a przynajmniej poczatek chorych cen.
Cheers
Lukas
Wenn es von den Zeiten des Friedens zu lernen, ist, Sie zahlen einen hohen Preis während des Krieges.